Pasta z pieczonego łososia i serka koziego

 pasta z pieczonego Ĺ‚ososia i serka koziego

Każdemu czasem zostanie kawałek ryby z obiadu, którego nikt już nie chciał, trochę sera, resztka pieczeni. Szkoda wyrzucić, ale za mało na konkretny posiłek. W takich sytuacjach doskonałym rozwiązaniem są pasty do kanapek – można na nie przerobić niemal wszystko, świetnie smakują, stanowią fajne urozmaicenie. I zazwyczaj nie są pracochłonne. Przepisy na takie pasty należy traktować luźno – żonglować rodzajami sera, majonez zastępować jogurtem, zamieniać warzywa i rodzaje ryb, mięsa, przypraw i ziół. Jedynym ograniczeniem jest smak – ma być dobry.

pasta z pieczonego łososia i serka koziego

Tym razem został mi kawałek pieczonego łososia. Z dodatkiem koziego sera i kopru stanowi doskonała pastę. Tłusty, delikatny łosoś fantastycznie dogaduje się z wyrazistym twarożkiem i świeżym, wiosennym koperkiem. Do tego tylko odrobina świeżo mielonego pieprzu  i mamy w kilka minut świetną kolację.

pasta z pieczonego łososia i serka koziego

Czytaj dalej

Sałatka z młodych ziemniaków, kurek, kopru i chili

sałatka z kurek, ziemniaków, kopru i chili

Kiedy w warzywniakach i na targach prawdziwa obfitość młodych, świeżych warzyw i owoców, każde kolejne moje danie ma mniej składników i przypraw. Szkoda maskować smak doskonałych produktów. W sezonie letnim im prościej, tym lepiej.

sałatka z kurek, ziemniaków, kopru i chili

Dziś więc prosta sałatka ziemniaczana z usmażonymi z czosnkiem kurkami. Kurki chyba na dobre zagościły w lasach i sklepach – korzystajmy z nich, to pierwsze letnie  grzyby, kto wie, czy nie najsmaczniejsze. Trzeba tylko uważać, żeby ich nie zamordować. Powinny być jędrne i chrupkie. Żeby to osiągnąć, smażymy je na bardzo dużym ogniu tylko do momentu, aż wyparuje płyn, który z nich wyciekł.

Do młodziutkich kurek i równie młodych ziemniaków pasuje wiosenno-letni świeży koperek. A żeby nie było nudno, proponuję dodać odrobinę świeżej chili. Nie jest niezbędna, jeśli ktoś lubi mniej ostre dania, może ją pominąć, ale dodaje sałatce przyjemnego ognia i wigoru, wydobywa smaki. Dodaję jej nawet więcej niż w przepisie – jest naprawdę ostro.

Sałatka najlepiej smakuje schłodzona, jest dobra również następnego dnia po przygotowaniu.

sałatka z kurek, ziemniaków, kopru i chili

Czytaj dalej

Klasyczne zapiekanki z pieczarkami

zapiekanki z pieczarkami

Wakacje nad morzem nie liczą się bez zapiekanek. A najlepsze zapiekanki są w Jastarni przy skwerku. Jeśli jednak człowiek nie wybiera się do Jastarni tego lata, może sobie przygotować doskonałe zapiekanki w domu. Takie z dużą ilością pieczarek i zapieczonego sera, na chrupiących bułkach, z ketchupem, obficie posypane solą, pieprzem i słodką papryką.

Zrobią mnóstwo frajdy dzieciom, a jeszcze więcej dorosłym (sprawdziłam).

zapiekanki z pieczarkami

Zapiekanki są proste i tanie. Są też pyszne – jeśli zadbamy o składniki dobrej jakości. Przyzwoita bagietka to podstawa, pieczarki muszą być świeże i białe, ser prawdziwy (a nie byle co z oleju). I tyle.

zapiekanki z pieczarkami

A na deser gofry – będzie całkiem jak nad morzem.

Czytaj dalej

Sałatka z bobu, szparagów i kaszy bulgur

sałatka ze szparagów, bobu i bulguru

W maju w warzywniaku zazwyczaj tracę głowę i kupuję za dużo. Bób, fasolka szparagowa, botwinka, młode ziemniaki, szparagi, marchewki. O owocach nie wspomnę. Potem jest kłopot ze zjedzeniem wszystkiego.

sałatka ze szparagów, bobu i bulguru

Dziś sałatka z tego, co czekało w lodówce  – bardzo zielona, wiosenna, ale też sycąca. Często do sałatek wrzucam kaszę, ziemniaki lub makaron – przesuwają sałatkę z kategorii „lekka kolacja” do kategorii „lekki obiad”. Kasza bulgur świetnie się sprawdza w tej roli – drobna, ale bardzo zwarta, niemal chrupka, pasuje do młodego bobu i szparagów.

Jeśli jej nie mamy, można użyć pęczaku. Będzie świetnie.

Czytaj dalej

Domowe nachos

nachos

Są różne sposoby wykorzystania czerstwego pieczywa – w Toskanii dodają je do sałatek i zup, we Francji robią różne rodzaje grzanek. Meksykanie wczorajsze tortille przerabiają na nachos – chrupiące, pyszne trójkąciki.

Oczywiście w naszych  sklepach pełno jest przemysłowych nachos w torebkach, któż nie lubi ich podjadać podczas oglądania filmów. Najlepsze jednak są te podawane w niektórych dobrych meksykańskich knajpach, przygotowane przez kucharzy. Po ostatniej takiej uczcie dojrzałam do upieczenia ich w domu. Pierwsze próby nie były do końca udane – wyszły smaczne, trójkątne krakersy. Nie o to chodziło. Ale znalazłam w końcu przepis doskonały. Nachos są duże, cieniutkie, chrupiące i kruche, w sam raz pikantne. Tak dobre, że szybko znika każda ilość. Doskonałe do guacamole, świetne też same.

nachos

Można eksperymentować z dodatkami – mi najbardziej smakują solone, z dodatkiem odrobiny czosnku. Można go zastąpić papryką (słodką lub słodką zmieszaną z chili), ziołami. Nachos dobrze też smakują posypane przed upieczeniem kaszką kukurydzianą – zyskują fajną, ziarnistą fakturę.

nachos

Robię je z własnoręcznie przygotowanych tortilli, ale można sprawę uprościć i znacznie skrócić używając kupnych. Efekt będzie zadowalający, ale gorszy (kupne tortille są grubsze, mają więcej składników, nie zawsze naturalnych). Jeśli jednak nie mamy czasu, bo goście dzwonią do drzwi, będzie to  dobre rozwiązanie.

nachos

Czytaj dalej