Ratatouille

Jeszcze raz ratatouille.

W poprzednim przepisie w formie zapiekanki z surowych, pokrojonych na plasterki warzyw, z dodatkiem sosu paprykowego. Bardzo smaczne, sycące, właściwie samodzielne danie.

Dzisiejsza wersja jest zupełnie inna. Warzywa (bakłażany, cukinię, paprykę i cebulę) kroję w bardzo drobną kostkę i podsmażam na oliwie, każdy (niemal) rodzaj oddzielnie. Dopiero na końcu podduszam przez kilka minut razem z ziołami i czosnkiem. Dzięki oddzielnemu smażeniu wszystkie składniki zachowują jędrność i chrupkość – są na patelni tylko tyle, ile potrzebują.

Tak przygotowane ratatouille jest lżejsze, świeższe, choć ma w sobie sporą ilość oliwy. Nadaje się raczej na dodatek do dania głównego, niż samodzielny posiłek. Jest dobre zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Można je spokojnie przygotować dzień lub dwa przed podaniem.

Czytaj dalej

Smażone żółtka

W Wielkanoc jemy jajka.

Na te Święta proponuję ultraproste i nietypowe smażone żółtka (z białek można zrobić bezy). Będą świetne do grzanek (na mniej formalne śniadanie), doskonale sprawdzą się też na wiosennej sałatce z dużą ilością zieleniny.

Wyglądają pięknie i nietypowo, smakują wspaniale, jak żółtko z jajka w koszulce – nie ma tylko koszulki. Nakłute rozpływają się apetycznie.

Ich przygotowanie trwa najwyżej pięć minut i niemal zawsze się udają – trzeba tylko delikatnie przenosić je na patelnię, a potem na talerz.

Czytaj dalej

Pasztet z soczewicy i grzybów

Danie z serii bardzo brzydkie, ale bardzo smaczne.

Świetny bezmięsny pasztet, miękki i wilgotny, o lekkim grzybowym aromacie i delikatnie orzechowym smaku.

Przygotowuje się go łatwo i szybko, trudno natomiast oprzeć się podjadaniu masy w trakcie mieszania. Doskonała, zdrowa i smaczna  alternatywa dla wędlin, można jeść go na kanapce, można solo. Najlepszy jeszcze ciepły. Jeśli coś zostanie na następny dzień, lepiej pozostawić poza lodówką – w temperaturze pokojowej jest bardziej miękki, smaczniejszy.

Pasztet, jak wszystkie warzywne, trzeba solidnie przyprawić pieprzem i solą. Będzie wyrazisty, pikantny.

Jeśli wolimy wersję wegańską, można pominąć jajka, zastępując je dodatkowymi dwiema łyzkami oleju.

Płatki drożdżowe może wydają się egzotycznym dodatkiem, ale łatwo je dostać w sklepach lub stoiskach ze zdrową żywnością. Razem z grzybami zapewnią odpowiednią dawkę smaku umami, niezbędną w dobrym pasztecie.

Jedyny kłopot – jest nieładny, szarobury. Jeśli to komuś przeszkadza, można go posypać ziołami.

Czytaj dalej

Ceviche z dorsza

Ceviche to południowoamerykańskie danie z surowej ryby marynowanej w cytrusowym soku, z dodatkiem ostrej papryczki, kolendry i cebuli. Ultraświeże, kolorowe, orzeźwiające. Dużo mniej popularne, niż sushi, ale moim zdaniem jeszcze pyszniejsze.

Ceviche może występować w niezliczonych wariantach: różne rodzaje ryb i owoców morza (świetny będzie np. dorsz, sola, przegrzebki), cytrusów (przede wszystkim limonki, ale można użyć cytryn czy nawet pomarańczy), różne dodatki (najczęściej czerwona cebula, awokado, pomidor, ale można dodać również zielonego ogórka, cząstki cytrusów, jadłam nawet z zielonym jabłkiem).

Najważniejsze, żeby ryba była bardzo świeża (jeśli nie mamy sprawdzonego dostawcy, lepiej użyć mrożonej), sok w wystarczającej ilości i odpowiedni czas marynowania (ryba powinna zbieleć, ale nie należy jej zbyt długo przetrzymywać w zalewie).

Jeśli przestrzegamy tych zasad, ceviche będzie znakomite.

Czytaj dalej

Sałatka z tuńczyka, ziemniaków i awokado

sałatka z tuńczyka, ziemniaków i awokado

Późna jesień i zima to dobry czas na ryby.

Wiosną, latem i jesienią jest takie mnóstwo pysznych warzyw i owoców, że na nic innego nie starcza mi już miejsca. Każde jest najlepsze właśnie teraz, zaraz się skończy, trzeba się nimi rozkoszować, kiedy są.

Zima to czas spokoju – warzywa niezmiennie te same, z owoców przez kilka miesięcy najlepsze jabłka i cytrusy. Dla mnie to pora szarlotek, gulaszy i ryb właśnie.

Można próbować różnych ich rodzajów, przyrządzać zupy, piec, smażyć. A jeśli już tęsknicie za wiosną – zrobić świeżą sałatkę.

Dziś sałatka właśnie – gotowane ziemniaki, zielone awokado i tuńczyk. Do tego sporo koperku, żeby było wesoło.

Ziemniaki można ugotować wcześniej, polać octem winnym, dodać jajka i część oliwy i wymieszać. Koperek, tuńczyka i awokado lepiej dodać krótko przed jedzeniem – nic wtedy nie ściemnieje i się nie rozpadnie.

 

Czytaj dalej