Grzanki francuskie z truskawkami

Teraz, kiedy mamy mnóstwo truskawek, mnóstwo słońca, a przydomowa lipa pachnie obłędnie, uwielbiam poranne francuskie tosty na tarasie. Nie jest to danie dla osób szukających najszybszych sposobów na idealną plażową figurę. To raczej śniadanie dla tych szukających kulinarnego szczęścia, lubiących błogie początki letnich dni. Wakacje już za chwilę :).

Są miękkie, puszyste, lekko chrupiące z wierzchu, słodkie, cynamonowo-waniliowe. Niepracochłonne. Uwielbiam je z truskawkami, ale kiedy się skończą, zastąpię je z przyjemnością malinami, jeżynami, śliwkami. Może być miód, mus jabłkowy, może być wszystko. A dla owocowych niejadków wystarczy cukier puder. Śniadanie na pierwszy dzień wakacji wcale nie musi być zdrowe, musi być wspaniałe.

ANIU, to przepis dla Ciebie 🙂

Czytaj dalej

Apfelstrudel

SONY DSC

Nie na taką wiosnę czekałam.

Skoro jednak za oknem resztki śniegu, nich będzie apfelstrudel. Na pożegnanie, mam nadzieję, zimy. Taki, jaki najbardziej smakuje w barze na stoku. Przepis pochodzi z piekarni w Neustift – miłej górskiej mieściny.

SONY DSC

Apfelstrudel to tradycyjnie podawane w Austrii ciasto w kształcie rolady, z jabłkowym nadzieniem. Jest bardzo trudny do zrobienia w domu – używa się do niego specjalnego, bardzo cieniutkiego, ręcznie rozciąganego ciasta. Ma się listkować po upieczeniu. Można je jednak zastąpić gotowym ciastem strudlowym albo ciastem filo.

To wszystko prawda, ale w piekarni w Neustift twierdzą, że można go zrobić z ciasta kruchego i też będzie tradycyjnie. Skoro tak, niech będzie. Klasyczny czy nie, ten strudel jest przepyszny. Delikatne, słodkie, bardzo kruche ciasto, pyszne nadzienie. Najlepszy na gorąco, z sosem waniliowym lub lodami, bardzo smaczny też (jeśli coś zostanie) na zimno. Zresztą można go włożyć na kilka minut do piekarnika i podgrzać.

SONY DSC

Ciasto, jak to kruche, fatalnie się wałkuje, jeśli jednak schłodzimy je w lodówce (nie za długo – musi być plastyczne) i umieścimy między dwoma kawałkami folii, nie będzie żadnego problemu.

Ułatwiłam sobie również sprawę formowania ciasta. Przepis zaleca układanie go na dużej blasze, ale wtedy rozjeżdża się i traci kształt. Trudne jest też sklejenie ciasta. Polecam mój patent z keksówką – dzięki jej użyciu jest zwarte i kształtne, nic nie trzeba sklejać i zaciskać, wystarczy ułożyć brzegi na wierzchu na  zakładkę. Jeśli keksówkę wyłożymy papierem do pieczenia, łatwo będzie go wyjąć do góry ładną,  przypieczoną częścią.

Jeśli ktoś lubi, do apfelstrudla można dodać zblanszowane migdały, orzechy, a przede wszystkim – namoczone w rumie rodzynki.

Czytaj dalej

Waniliowy mus z białej czekolady

Biała czekolada to żadna czekolada. Ale co z tego – jest mleczna, słodka, pyszna. Lubię ją podjadać solo, ale jeszcze bardziej w deserach. Jest świetną podstawą kremów, musów i lodów, doskonale łączy się z owocami, wanilią, chałwą, bakaliami.

Dziś mus z białej czekolady – delikatniejszy w smaku niż ten z ciemnej, słodki, ale nie za słodki (zwłaszcza połączony z malinami), jeszcze lżejszy i bardziej puszysty, pełen bąbelków. Szlachetnie waniliowy.

Można zrobić go w pojedynczych miseczkach, a na dużą imprezę – w jednym dużym naczyniu. Biały i śliczny choć trochę zastąpi śnieg, którego brak tej zimy.

Czytaj dalej

Piernikowe muffinki

muffiny piernikowe

Tak jak Wielkanoc to święto kolorów, Boże Narodzenie jest świętem zapachów. Pachnie choinka, grzyby, kompot z suszonych owoców. Pomarańcze, miód, orzechy. I najbardziej świąteczne ze wszystkich przypraw – cynamon i goździki.

Pachną nimi też moje piernikowe muffinki. Lekkie, puszyste, aromatyczne.

muffiny piernikowe

Będą świetnym rozwiązaniem, jeśli nie starczyło czasu na zrobienie dużego, świątecznego piernika. Albo jeśli z zasady mamy mało czasu, a lubimy sami przygotować świąteczne słodkości. Jak wszystkie muffiny są proste i szybko się je robi (najwyżej 15 minut pracy), długo zachowują świeżość, pięknie wyglądają – w sam raz na domowy, niezbyt formalny świąteczny stół.

muffiny piernikowe

Świetne też na wszystkie przedświąteczne przyjęcia dla dzieci, szkolne wigilie – dzieciaki mogą je przygotować własnoręcznie, wszystkim się podobają i znikają momentalnie.

Czytaj dalej

Czekoladki z masłem orzechowym czyli domowe Reese’s

reeses

Połączenie słodkiej mlecznej czekolady i słonawego masła orzechowego to jeden z lepszych amerykańskich wynalazków. W czekoladkach Reese’s  zakochałam się  od pierwszego kęsa. W Stanach można je kupić w najróżniejszej formie – spore babeczki, batony, malutkie babeczki. U nas w zasadzie też są coraz bardziej dostępne. Do tej pory kupowałam je w „Kuchniach Świata”, ostatnio podobno pojawiły się  nawet w Biedronce.

Najlepiej jednak zrobić sobie domowe Reese’s – jeśli użyjemy dobrych składników, będą smakować jeszcze lepiej niż oryginał. Wykonanie ich jest banalnie proste, na ogół wszystkim smakują (choć bywają zajadli wrogowie tych słodyczy), mocno uzależniają.

reeses

Domowe Reese’s trzymane poza lodówką są dość miękkie – lepiej zdjąć z nich papierki, kiedy są jeszcze chłodne i dość twarde. Warto wyjąć je z lodówki na kilka minut przed jedzeniem – miękka, rozpływająca się w ustach czekolada idealnie smakuje z masłem orzechowym. Te zimne prosto z lodówki też są pyszne, ale warto chwilkę poczekać.

reeses

Czytaj dalej