Bakłażany w sosie pomidorowym

bakłażany w sosie pomidorowym

Na jesień i zimę najlepsze są dania jednogarnkowe. Sycące gulasze, zawiesiste zupy, treściwe zapiekanki. Taka miska gorącej strawy, zagryzana świeżym chlebem i popijana herbatą, smakuje doskonale, poprawia humor i trochę rozleniwia. Wcześniej spacer lub łyżwy, potem koc i książka i jakoś dotrwamy do Świąt.

bakłazany w sosie pomidorowym

Dzisiejsza potrawa jednogarnkowa jest idealna – nie dość, że jest pyszna, świetnie rozgrzewa, to jeszcze wegańska. Pomimo że bardzo konkretna, nie ma za dużo kalorii i nie sprawia, że czujemy się po niej ociężali. Miękkie kawałki bakłażana w pomidorowym sosie, z dodatkiem aromatycznych przypraw, delikatnie pikantne, odświeżone dodatkiem natki pietruszki, a jeszcze lepiej kolendry, smakują wyśmienicie. Jeżeli ktoś nie lubi dodatku kuminu i cynamonu w warzywnych daniach (choć warto spróbować – po dość długim gotowaniu  potrawa ma naprawdę ciekawy, dobrze zbalansowany smak), może danie przyprawić w nieco włoskim stylu, zastępując te przyprawy bazylią, oregano lub tymiankiem. Będzie inaczej, ale nadal pysznie.

Czytaj dalej

Leczo z fasolą

leczo z fasolą

Latem najczęściej na obiad robię gazpacho – pyszny chłodnik ze zmiksowanych pomidorów, papryki, chleba i oliwy. I niby ciągle to lato mamy, ale już nie takie – chłodne i jesienne. Nie mam już ochoty na zimne zupy, ale ciągle chcę wykorzystywać pomidory i paprykę, które we wrześniu są chyba najsmaczniejsze. Doskonale sprawdzą się w rozgrzewającym leczo.

leczo z fasolą

Każde danie jednogarnkowe powinno mieć w sobie sycący konkret. W leczo to najczęściej kiełbasa albo kawałki kurczaka. Ja jednak wybieram fasolę – duże, mączyste ziarna doskonale przewodzą smak pozostałych warzyw i pomidorowego sosu, nie pozwalają wstać od stołu głodnym.

leczo z fasolą

Leczo można przygotować dzień albo dwa przed jedzeniem – odgrzewane jest jeszcze lepsze.

Fasola przed dodaniem do garnka powinna być zupełnie ugotowana – dodana do sosu pomidorowego już nie zmięknie (suchą namaczamy w wodzie na całą noc i gotujemy w nieosolonej wodzie ok. 2 godzin – w zależności od rodzaju; świeżej nie trzeba namaczać, wystarczy gotować w nieosolonej wodzie ok. 4o minut – czas gotowania również zależy od rodzaju fasoli). Można ją ugotować dzień przed przygotowaniem leczo.

Czytaj dalej

Młoda cukinia smażona z szałwią

cukinia smażona z szałwią

Szałwia obok rozmarynu to moje ulubione zioło. Kojarzy się z włoskimi wakacjami, kiedy wielkie krzaki szałwii prażą się w słońcu. Przechodząc obok zawsze ich dotykam, rozcieram w palcach pokryte meszkiem mięsiste listki.  Zapach szałwii jest wyjątkowy – ciężki, maślany. Sprawia, że robię się głodna, myślę o grillowanym mięsie z ich dodatkiem, posypanych szałwią pieczonych ziemniaczkach, makaronach i risottach.

Albo o młodziutkiej cukinii – maleńkie cukinie usmażone w oliwie z dodatkiem szałwiowych listków są obłędne. Wystarczy do nich kawałek dobrego chleba (w Toskanii niesolonego) i kieliszek wina i jest doskonała kolacja. Ja nawet ich nie solę ani nie pieprzę, żeby nie zabijać smaku.

Taka cukinia jest też doskonałym dodatkiem do mięsa albo do kulki świeżej mozarelli. Wtedy to będzie już cały obiad.

cukinia smażona z szałwią

W ten sposób można przygotować tylko bardzo małe cukinie, nie dłuższe niż dłoń i nie szersze niż ok. 3 cm. Tylko te są wystarczająco jędrne i pełne smaku.

Czytaj dalej

Sałatka z młodych ziemniaków, kurek, kopru i chili

sałatka z kurek, ziemniaków, kopru i chili

Kiedy w warzywniakach i na targach prawdziwa obfitość młodych, świeżych warzyw i owoców, każde kolejne moje danie ma mniej składników i przypraw. Szkoda maskować smak doskonałych produktów. W sezonie letnim im prościej, tym lepiej.

sałatka z kurek, ziemniaków, kopru i chili

Dziś więc prosta sałatka ziemniaczana z usmażonymi z czosnkiem kurkami. Kurki chyba na dobre zagościły w lasach i sklepach – korzystajmy z nich, to pierwsze letnie  grzyby, kto wie, czy nie najsmaczniejsze. Trzeba tylko uważać, żeby ich nie zamordować. Powinny być jędrne i chrupkie. Żeby to osiągnąć, smażymy je na bardzo dużym ogniu tylko do momentu, aż wyparuje płyn, który z nich wyciekł.

Do młodziutkich kurek i równie młodych ziemniaków pasuje wiosenno-letni świeży koperek. A żeby nie było nudno, proponuję dodać odrobinę świeżej chili. Nie jest niezbędna, jeśli ktoś lubi mniej ostre dania, może ją pominąć, ale dodaje sałatce przyjemnego ognia i wigoru, wydobywa smaki. Dodaję jej nawet więcej niż w przepisie – jest naprawdę ostro.

Sałatka najlepiej smakuje schłodzona, jest dobra również następnego dnia po przygotowaniu.

sałatka z kurek, ziemniaków, kopru i chili

Czytaj dalej

Sałatka z bobu, szparagów i kaszy bulgur

sałatka ze szparagów, bobu i bulguru

W maju w warzywniaku zazwyczaj tracę głowę i kupuję za dużo. Bób, fasolka szparagowa, botwinka, młode ziemniaki, szparagi, marchewki. O owocach nie wspomnę. Potem jest kłopot ze zjedzeniem wszystkiego.

sałatka ze szparagów, bobu i bulguru

Dziś sałatka z tego, co czekało w lodówce  – bardzo zielona, wiosenna, ale też sycąca. Często do sałatek wrzucam kaszę, ziemniaki lub makaron – przesuwają sałatkę z kategorii „lekka kolacja” do kategorii „lekki obiad”. Kasza bulgur świetnie się sprawdza w tej roli – drobna, ale bardzo zwarta, niemal chrupka, pasuje do młodego bobu i szparagów.

Jeśli jej nie mamy, można użyć pęczaku. Będzie świetnie.

Czytaj dalej