Apfelstrudel

SONY DSC

Nie na taką wiosnę czekałam.

Skoro jednak za oknem resztki śniegu, nich będzie apfelstrudel. Na pożegnanie, mam nadzieję, zimy. Taki, jaki najbardziej smakuje w barze na stoku. Przepis pochodzi z piekarni w Neustift – miłej górskiej mieściny.

SONY DSC

Apfelstrudel to tradycyjnie podawane w Austrii ciasto w kształcie rolady, z jabłkowym nadzieniem. Jest bardzo trudny do zrobienia w domu – używa się do niego specjalnego, bardzo cieniutkiego, ręcznie rozciąganego ciasta. Ma się listkować po upieczeniu. Można je jednak zastąpić gotowym ciastem strudlowym albo ciastem filo.

To wszystko prawda, ale w piekarni w Neustift twierdzą, że można go zrobić z ciasta kruchego i też będzie tradycyjnie. Skoro tak, niech będzie. Klasyczny czy nie, ten strudel jest przepyszny. Delikatne, słodkie, bardzo kruche ciasto, pyszne nadzienie. Najlepszy na gorąco, z sosem waniliowym lub lodami, bardzo smaczny też (jeśli coś zostanie) na zimno. Zresztą można go włożyć na kilka minut do piekarnika i podgrzać.

SONY DSC

Ciasto, jak to kruche, fatalnie się wałkuje, jeśli jednak schłodzimy je w lodówce (nie za długo – musi być plastyczne) i umieścimy między dwoma kawałkami folii, nie będzie żadnego problemu.

Ułatwiłam sobie również sprawę formowania ciasta. Przepis zaleca układanie go na dużej blasze, ale wtedy rozjeżdża się i traci kształt. Trudne jest też sklejenie ciasta. Polecam mój patent z keksówką – dzięki jej użyciu jest zwarte i kształtne, nic nie trzeba sklejać i zaciskać, wystarczy ułożyć brzegi na wierzchu na  zakładkę. Jeśli keksówkę wyłożymy papierem do pieczenia, łatwo będzie go wyjąć do góry ładną,  przypieczoną częścią.

Jeśli ktoś lubi, do apfelstrudla można dodać zblanszowane migdały, orzechy, a przede wszystkim – namoczone w rumie rodzynki.

Czytaj dalej

Tradycyjna szarlotka

tradycyjna szarlotka

Jeżeli marzycie o najzwyczajniejszej szarlotce, takiej, jaką zrobiłaby mama lub babcia 30 lat temu, to jest właśnie to ciasto. Nie ma tu wymyślnych dodatków, jabłkowego delikatnego musu, specjalnych rodzajów spodu. Jest czysta szarlotkowa klasyka, bardzo łatwa do zrobienia i pyszna, w staroświeckim nieco stylu.

Niezbyt wysoka, ale też nie cienka jak tarta. Krucha i miękka, nawet po kilku dniach. W środku jabłka starte na tarce, z dodatkiem cynamonu. Na wierzchu – kruszonka z tego samego ciasta, też startego na tarce.

tradycyjna szarlotka

Zrobicie ją szybciutko, a potem zjecie z rozrzewnieniem 🙂 .

Czytaj dalej

Biszkopt z jabłkami

biszkopt z jabłkami

Szare renety wróciły do warzywniaków po letniej przerwie. Najlepsze jabłka na szarlotki – soczyste, kwaskowate, nierozpadające się. Są tacy, którzy bardziej cenią antonówki – dla mnie są one idealne do placków, w cieście nieco zbyt miękkie.

Tym razem  szara reneta w biszkopcie. Połączenie idealne – kwaskowate, duże kawałki jabłek, pięknie ponacinane, zatopione w puszystym waniliowym cieście. I jeszcze ta chrupiąca skórka ze skarmelizowanego kogla-mogla (bo biszkopt w znacznej mierze jest po prostu koglem-moglem). Moim zdaniem najlepsze ciasto z jabłkami.

biszkopt z jabłkami

Ciasto, na które przepis dziś podaję, przeczy przy tym wszelkim stereotypom na temat biszkoptów. Nie opada, nie wymaga specjalnej delikatności. Można wszystko mieszać od początku do końca mikserem, nie ubija się osobno żółtek z cukrem i białek. Jabłka w większości utrzymują się na powierzchni – niektóre zsuwają się do środka ciasta, ale przez to jest jeszcze lepsze.

Podsumowując – ciasto dla leniwych, ale wymagających wielbicieli owocowych biszkoptów. Waniliowe, słodkie i delikatnie kwaskowe jednocześnie, pyszne i piękne. Wspaniały początek jesieni. Pięknej i słonecznej, mam nadzieję.

Czytaj dalej

Szarlotka z kruszonką z dużą ilością jabłek

szarlotka z kruszonką z dużą ilością jabłek

Przepis dla tych, którzy jak ja najbardziej cenią w szarlotce jabłka i kruszonkę.

Ciasto jest cieniutkie, boki i wierzch bardzo kruche, nadzienie z jabłek obfite, cynamonowe, kwaskowato-słodkie, takie jak w szarlotce być powinno.

szarlotka z kruszonką z dużą ilością jabłek

Jeśli chcemy ładnie ją pokroić, trzeba poczekać, aż przestygnie. Jeżeli chcemy zjeść jeszcze ciepłą i nie przejmujemy się tym, że kawałki się trochę pokruszą – jemy szarlotkę gorącą od razu po wyjęciu z piekarnika. Polecam drugą opcję  :-).

Czytaj dalej