Karbonada czyli wołowina po flamandzku

karbonada

Karbonada to rodzaj gulaszu, jest obecna w każdej belgijskiej restauracji, serwującej tradycyjne jedzenie. I niech tak dalej będzie, bo jest pyszna.

karbonada

Składa się ze sporych kawałków wołowiny długo duszonych w piwie z dużą ilością cebuli. Mięso jest miękkie, niemal rozpływa się w ustach, sos gęsty i aksamitny. Można użyć każdego rodzaju piwa, ja jednak wolę ciemne – dzięki niemu sos nabiera lekkiej słodyczy i delikatnej goryczki jednocześnie. Zwyczajowo używa się karkówki wołowej, nieco tłustej, dobre będzie jednak każde gulaszowe mięso wołowe (w wersji luksusowej – nawet polędwica).

karbonada

To bardzo proste danie, ma jednak bogaty, złożony smak. Doskonałe na codzienny obiad i bardziej wytworne okazje. Można je podawać z piwem, ja popijam karbonadę dobrym czerwonym winem.

Czytaj dalej

Leczo z fasolą

leczo z fasolą

Latem najczęściej na obiad robię gazpacho – pyszny chłodnik ze zmiksowanych pomidorów, papryki, chleba i oliwy. I niby ciągle to lato mamy, ale już nie takie – chłodne i jesienne. Nie mam już ochoty na zimne zupy, ale ciągle chcę wykorzystywać pomidory i paprykę, które we wrześniu są chyba najsmaczniejsze. Doskonale sprawdzą się w rozgrzewającym leczo.

leczo z fasolą

Każde danie jednogarnkowe powinno mieć w sobie sycący konkret. W leczo to najczęściej kiełbasa albo kawałki kurczaka. Ja jednak wybieram fasolę – duże, mączyste ziarna doskonale przewodzą smak pozostałych warzyw i pomidorowego sosu, nie pozwalają wstać od stołu głodnym.

leczo z fasolą

Leczo można przygotować dzień albo dwa przed jedzeniem – odgrzewane jest jeszcze lepsze.

Fasola przed dodaniem do garnka powinna być zupełnie ugotowana – dodana do sosu pomidorowego już nie zmięknie (suchą namaczamy w wodzie na całą noc i gotujemy w nieosolonej wodzie ok. 2 godzin – w zależności od rodzaju; świeżej nie trzeba namaczać, wystarczy gotować w nieosolonej wodzie ok. 4o minut – czas gotowania również zależy od rodzaju fasoli). Można ją ugotować dzień przed przygotowaniem leczo.

Czytaj dalej

Proste risotto z kurkami

risotto z kurkami

Przygotowywanie risotto ma moc terapeutyczną – to powolne dolewanie bulionu, mieszanie, obserwowanie zmieniającej się konsystencji.

Lubię je za to.  I jeszcze za łatwość przyrządzania, unoszący sie w kuchni zapach wina i masła. A najbardziej – za nieskończoność wariantów. Można w nim wykorzystać wszystkie sezonowe składniki – zioła, warzywa, orzechy, ale też mięso, ryby, owoce morza.

Najlepiej przed rozpoczęciem pracy przygotować sobie w miseczkach wszystkie składniki (jak w daniach kuchni azjatyckiej), a potem tylko mieszać i dodawać. 15 minut przyjemności i spokoju.

risotto z kurkami

Dziś łatwe risotto z kurkami – jeden z pyszniejszych sposobów wykorzystania tych grzybów.

Czytaj dalej

Makaron z masłem i szałwią czyli burro e salvia

makaron z masłem i szałwią

Przepadam za klasycznymi potrawami kuchni francuskiej. Wiele składników, długo razem duszonych, aż smaki się połączą i powstanie idealna, harmonijna potrawa danie. Jak wołowina bourguignon, zupa cebulowa, crepes Suzette. Pracochłonne i bardzo satysfakcjonujące.

Ale latem wolę kuchnię włoską. Włosi są mistrzami prostoty – kilka składników poddanych minimalnej obróbce i doskonały efekt. Wspaniałe aromatyczne dania, niemal bez wysiłku. Jedyny warunek to dobra jakość produktów – świeże zioła, dojrzałe, pachnące pomidory, dobry makaron, mięso i sery. Do tego pyszne włoskie wina.

Szczytem smaku i prostoty jest makaron z masłem i szałwią. W czasie, kiedy makaron się gotuje, podsmażamy listki szałwii na chrupko. Makaron mieszamy z gorącym masłem, posypujemy szałwią i, ewentualnie, odrobiną świeżo mielonego pieprzu. Białe chłodne wino i już. Danie ma zaskakująco bogaty smak, jest proste, ale i w tej prostocie wytworne.

Czytaj dalej

Sałatka z bobu, szparagów i kaszy bulgur

sałatka ze szparagów, bobu i bulguru

W maju w warzywniaku zazwyczaj tracę głowę i kupuję za dużo. Bób, fasolka szparagowa, botwinka, młode ziemniaki, szparagi, marchewki. O owocach nie wspomnę. Potem jest kłopot ze zjedzeniem wszystkiego.

sałatka ze szparagów, bobu i bulguru

Dziś sałatka z tego, co czekało w lodówce  – bardzo zielona, wiosenna, ale też sycąca. Często do sałatek wrzucam kaszę, ziemniaki lub makaron – przesuwają sałatkę z kategorii „lekka kolacja” do kategorii „lekki obiad”. Kasza bulgur świetnie się sprawdza w tej roli – drobna, ale bardzo zwarta, niemal chrupka, pasuje do młodego bobu i szparagów.

Jeśli jej nie mamy, można użyć pęczaku. Będzie świetnie.

Czytaj dalej