Mięsny sos z resztek świątecznych mięs

Resztki po Świętach są nieuniknione. Bardzo nie lubię ich wyrzucać, ale nie mam też ochoty dojadać.

Dobrym wyjściem jest zamrożenia (kapusta, pierogi, barszcz), albo przerobienie na zupełnie inne potrawy.

Ze świątecznych resztek mięsnych można zrobić gulasz albo, jeśli mięso się rozpada (jak u mnie – użyłam wołowiny z rosołu), sos do klusek śląskich lub makaronu.

Mięso, pieczone lub z rosołu, kroimy i podsmażamy – potrzeba trochę dodatkowego tłuszczu, takie kilkudniowe mięso jest zazwyczaj trochę suche. Dodajemy czosnek lub cebulę, rosół, trochę pomidorowego przecieru. Zawsze dobrze zrobi odrobina wina z niedopitej butelki, zioła, suszony grzybek. I solidne doprawienie pieprzem i papryką. Nie trzeba go długo dusić – mięsa nie są surowe, pół godziny dla połączenia smaków wystarczy.

Taki sos (gulasz) jest bardzo smaczny, pozwala też uniknąć wyrzutów sumienia związanych z wyrzucaniem jedzenia.

Czytaj dalej

Tacos z wołowiną

Meksykańskie tacos to takie łatwe danie, comfort food dla wszystkich. Nie znam nikogo, kto by ich nie lubił. Tym bardziej, że można je nadziać czym kto chce – tak jak pierogi czy naleśniki. Tutaj bazę stanowi miękka tortilla, czasem usmażona (wtedy tacos mają postać dużych, chrupiących nachosów) – obydwie wersje są świetne.

Można w nie włożyć różne rodzaje mięsa, ryby, owoce morza. Przeróżne warzywa, fasolę, ser. Sosy jakie dusza zapragnie – ostre salsy, łagodne pomidorowe, śmietanę, guacamole. Zawsze kolendrę (chyba że ktoś jej nie lubi 🙂 ) i sok z limonki.

Najlepsze tacos jadłam w San Diego, w małym barku z długaśną kolejką. To prawie Meksyk, więc zakładam, że w miarę klasyczne. Moje ulubione ze smażoną ośmiornicą, miękką i lekko chrupiącą zarazem. Bajeczne.

Dziś proponuję jednak takos z szarpaną wołowiną – aromatyczną i pyszną, bardziej uniwersalną (nie wszyscy jedzą ośmiornice), łatwiej dostępną. Do tego pomidorowa sałatka pico de gallo, czerwona, pikantna fasola, plastry awokado, kolendra i limonka. Różne smaki, różna tekstura, wszystko razem smakuje świetnie.

Pracochłonne, ale łatwe, wszystko można przygotować wcześniej. Można też użyć gotowych tortilli – nie są aż tak pyszne, jak domowe, ale też dobre.

Danie raczej na niezobowiązujące okazje – nie da rady zjeść takos w sposób wytworny. Ale co tam.

Czytaj dalej

Wołowina szarpana

SONY DSC

Wołowina jest dobra w każdej postaci. To chyba jedyne mięso, które jest apetyczne również na surowo. Kiedy widzę ładny, ciemnoróżowy kawałek polędwicy, myślę o carpaccio, krwistym steku, tatarze.

Przetworzona jest równie pyszna. To ona sprawia, że nie jestem wegetarianką 🙂

Podstawową zasadą w przypadku wołowiny jest czas obróbki – albo bardzo, bardzo krótki, albo bardzo długi. Tylko wtedy będzie soczysta i miękka, śreniodługo smażona czy pieczona wołowina jest twarda i niezjadliwa.

Długi czas jest niezbędny do przygotowania dzisiejszej wołowiny szarpanej. Ładny (albo i nie) kawałek mięsa marynuje się w przyprawach i oliwie i piecze przez kilka godzin w niskiej temperaturze. Mięso pięknie pachnie, intensywnie i lekko (ale bardzo lekko) słodkawo smakuje i jest tak miękkie, że dotknięte widelcem rozpada się na pojedyncze włókna (stąd nazwa).

Używam go do meksykańskich takos, ale świetne jest też po prostu do burgerów lub kanapek – bułka napchana szarpaną wołowiną, z dodatkiem musztardy i kiszonej kapusty to kanapkowe mistrzostwo.

Czytaj dalej

Gulasz ze schabu z kurkami

Przez całe wakacje żywię się gazpacho,  makaronami, warzywami. Wrzesień nadal jest piękny i ciepły, ale czasem chce się już konkretniejszego jedzenia. To najlepsza pora na pomidory, paprykę, bakłażany, śliwki. I oczywiście grzyby. Dziś więc gulasz z kurkami.

SONY DSC

Gulasz jak to gulasz, wszyscy go lubią – będzie pyszny, jeśli dobrze doprawimy sos, a mięso będzie bardzo miękkie, rozpadające się (można użyć różnych gatunków wieprzowiny, ja najczęściej robię ze schabu). Kurki dodadzą mu odświętności i letniego uroku.

Podaję go zwykle z kaszą jęczmienną – gryczana byłaby tu chyba zbyt wyrazista, zabiłaby subtelny, kurkowy smak. Zresztą moje dzieci i tak jej nie lubią.

Jeśli chcę, żeby sos był bardzo gęsty, robię do niego starodawną zasmażkę. Nie jest to konieczne – można go jeszcze bardziej odparować albo zostawić nieco rzadszy.

Do gulaszu zamiast soli dodaję sos sojowy – sos ma wtedy bogatszy smak i ładny kolor.
Czytaj dalej

Młoda kapusta gotowana

SONY DSC

Wydawałoby się, że już dość późno na przepisy z młodej kapusty. Ale zauważam, że jest teraz w sklepach znacznie dłużej – wcześniej się zaczyna, późno kończy. Jak botwinka. Ale ponieważ kiedyś jednak zniknie (postarzeje się?), korzystajmy.

SONY DSC

Dziś w wersji gotowanej – pyszna, szybka, pachnąca koprem i wakacjami u Babci. Wtedy jej nie znosiłam, teraz rozrzewnia mnie jej prosty, letnio-wiosenny smak i kapuściany zapach.

SONY DSC

Z młodymi ziemniaczkami koniecznie 🙂 .
Czytaj dalej