Drukuj Drukuj

Czekoladki z masłem orzechowym czyli domowe Reese’s

reeses

Połączenie słodkiej mlecznej czekolady i słonawego masła orzechowego to jeden z lepszych amerykańskich wynalazków. W czekoladkach Reese’s  zakochałam się  od pierwszego kęsa. W Stanach można je kupić w najróżniejszej formie – spore babeczki, batony, malutkie babeczki. U nas w zasadzie też są coraz bardziej dostępne. Do tej pory kupowałam je w „Kuchniach Świata”, ostatnio podobno pojawiły się  nawet w Biedronce.

Najlepiej jednak zrobić sobie domowe Reese’s – jeśli użyjemy dobrych składników, będą smakować jeszcze lepiej niż oryginał. Wykonanie ich jest banalnie proste, na ogół wszystkim smakują (choć bywają zajadli wrogowie tych słodyczy), mocno uzależniają.

reeses

Domowe Reese’s trzymane poza lodówką są dość miękkie – lepiej zdjąć z nich papierki, kiedy są jeszcze chłodne i dość twarde. Warto wyjąć je z lodówki na kilka minut przed jedzeniem – miękka, rozpływająca się w ustach czekolada idealnie smakuje z masłem orzechowym. Te zimne prosto z lodówki też są pyszne, ale warto chwilkę poczekać.

reeses

reeses

Czekoladki z masłem orzechowym, czyli domowe Reese’s

(Przepis na 25 czekoladek)

Składniki:

1/2 szklanki masła orzechowego (najlepiej domowego, ale niekoniecznie – powinno być lekko słodkie i delikatnie słone)

300 g mlecznej czekolady

ew. łyżka płynnego miodu i 1/3 łyżeczki soli

Sposób przygotowania:

Jeśli masło jest zrobione z samych orzeszków (bez żadnych dodatków), dodajemy do niego sól i miód i dokładnie mieszamy.

Czekoladę łamiemy na kawałki, wkładamy do miski. Umieszczamy nad garnkiem z gotującą się wodą i rozpuszczamy, mieszając od czasu do czasu.

Do malutkich papilotek na pralinki wlewamy po łyżeczce czekolady i rozprowadzamy na ściankach pędzelkiem. Wkładamy do lodówki.

Kiedy czekolada w papilotkach zupełnie zastygnie, wyklejamy czekoladowe foremki masłem orzechowym, prawie do pełna. Czekoladę jeszcze raz rozpuszczamy, dopełniamy papilotki.

Czekoladki wstawiamy do lodówki, pozostawiamy do pełnego stężenia czekolady.

Po zastygnięciu czekoladki przechowujemy w lodówce – najlepiej wyjąć je na kilkanaście minut przed jedzeniem (papierki zdjąć, kiedy czekoladki są jeszcze zimne, ciepła czekoladka mięknie i estetyczne usunięcie papilotek jest trudniejsze).

Smacznego

Inspirowane przepisem z bloga „Moje wypieki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *