Waniliowy mus z białej czekolady

Biała czekolada to żadna czekolada. Ale co z tego – jest mleczna, słodka, pyszna. Lubię ją podjadać solo, ale jeszcze bardziej w deserach. Jest świetną podstawą kremów, musów i lodów, doskonale łączy się z owocami, wanilią, chałwą, bakaliami.

Dziś mus z białej czekolady – delikatniejszy w smaku niż ten z ciemnej, słodki, ale nie za słodki (zwłaszcza połączony z malinami), jeszcze lżejszy i bardziej puszysty, pełen bąbelków. Szlachetnie waniliowy.

Można zrobić go w pojedynczych miseczkach, a na dużą imprezę – w jednym dużym naczyniu. Biały i śliczny choć trochę zastąpi śnieg, którego brak tej zimy.

Czytaj dalej

Piernikowe muffinki

muffiny piernikowe

Tak jak Wielkanoc to święto kolorów, Boże Narodzenie jest świętem zapachów. Pachnie choinka, grzyby, kompot z suszonych owoców. Pomarańcze, miód, orzechy. I najbardziej świąteczne ze wszystkich przypraw – cynamon i goździki.

Pachną nimi też moje piernikowe muffinki. Lekkie, puszyste, aromatyczne.

muffiny piernikowe

Będą świetnym rozwiązaniem, jeśli nie starczyło czasu na zrobienie dużego, świątecznego piernika. Albo jeśli z zasady mamy mało czasu, a lubimy sami przygotować świąteczne słodkości. Jak wszystkie muffiny są proste i szybko się je robi (najwyżej 15 minut pracy), długo zachowują świeżość, pięknie wyglądają – w sam raz na domowy, niezbyt formalny świąteczny stół.

muffiny piernikowe

Świetne też na wszystkie przedświąteczne przyjęcia dla dzieci, szkolne wigilie – dzieciaki mogą je przygotować własnoręcznie, wszystkim się podobają i znikają momentalnie.

Czytaj dalej

Bouillabaisse czyli francuska zupa rybna

bouillabaisse

Bouillabaisse, dziś kosztowna królowa rybnych zup,  wywodzi się, jak wiele innych, z biednej kuchni. Gospodarne żony marsylskich rybaków gotowały ją z tego, co nie zostało sprzedane albo w ogóle było niesprzedawalne – drobnych rybek, skorupiaków, ościstych resztek. Do wywaru dorzucały, co miały w ogródku – trochę marchwi, por, czosnek, pomidory. Powstawał aromatyczny, pożywny jednogarnkowiec – doskonały po całym dniu babrania się w lodowatej wodzie na zimnym wietrze.

bouillabaisse

Bouillabaisse nie jest skomplikowana, ale wymaga pewnej uwagi, trochę czasu, zwłaszcza, jeśli samodzielnie przygotowuje się bulion (warto wtedy zrobić go więcej i zamrozić). Podaję ją w wersji najłatwiejszej – z kawałkami dużych ryb, dostępnych w każdym sklepie i w zasadzie przez wszystkich lubianych. Jeśli dorzucimy do niej krewetki, mule, przegrzebki, będzie jeszcze lepiej, ale nie jest to konieczne. Zupa jest pyszna, ostra, wyrazista. Gęsta i sycąca – jeśli podamy ją z grzankami lub bagietką, raczej nie należy planować drugiego dania.

Klasycznie do bouillabaisse dodaje się szafran – zazwyczaj tak robię, ostatnio mi zabrakło. Różnica w smaku niemal niewyczuwalna, a więc – nie jest konieczny!

Dla tych, którzy szukają eleganckiej, smacznej zupy na wigilię, bouillabaisse będzie idealna.

Czytaj dalej

Lohikeitto – fińska zupa rybna

Treściwe, skandynawskie zupy rybne są doskonałe na polską zimę – nawet jeśli nie śnieżną i mroźną, to zazwyczaj chłodną i dość ponurą.

Dzisiejsza ma same zalety – składa się ze swojskich, łatwo dostępnych produktów, błyskawicznie się ją przygotowuje, jest solidna i sycąca – może stanowić cały obiad, zwłaszcza z pajdą świeżego chleba. Miło rozgrzewa i jest pyszna – połączenia masła, koperku, śmietanki i łososia jest niezawodne.

Czytaj dalej

Sałatka z tuńczyka, ziemniaków i awokado

sałatka z tuńczyka, ziemniaków i awokado

Późna jesień i zima to dobry czas na ryby.

Wiosną, latem i jesienią jest takie mnóstwo pysznych warzyw i owoców, że na nic innego nie starcza mi już miejsca. Każde jest najlepsze właśnie teraz, zaraz się skończy, trzeba się nimi rozkoszować, kiedy są.

Zima to czas spokoju – warzywa niezmiennie te same, z owoców przez kilka miesięcy najlepsze jabłka i cytrusy. Dla mnie to pora szarlotek, gulaszy i ryb właśnie.

Można próbować różnych ich rodzajów, przyrządzać zupy, piec, smażyć. A jeśli już tęsknicie za wiosną – zrobić świeżą sałatkę.

Dziś sałatka właśnie – gotowane ziemniaki, zielone awokado i tuńczyk. Do tego sporo koperku, żeby było wesoło.

Ziemniaki można ugotować wcześniej, polać octem winnym, dodać jajka i część oliwy i wymieszać. Koperek, tuńczyka i awokado lepiej dodać krótko przed jedzeniem – nic wtedy nie ściemnieje i się nie rozpadnie.

 

Czytaj dalej