Drukuj Drukuj

Wołowina z grzybami

wołowina z grzybami

Myślę, że nadeszła już pora na prawdziwe jesienno-zimowe jedzenie. Pożywne zupy, maślane ciasta, treściwe gulasze. Czas się otulić swetrami i kocami i zasiąść przy stole z miską czegoś rozgrzewającego ciało i duszę. Przyszła prawdziwa jesień :-).

wołowina z grzybami

Zamiast narzekać na zimno, ugotujcie gulasz z wołowiny z aksamitnym, esencjonalnym sosem i sporą ilością grzybów.  Bardzo prosta potrawa, ma niewiele składników, ale jakże solidna i elegancka.

Mięso jest tu w dużych kawałkach, tak miękkie, że prawie się rozpada. Cebula rozpuszcza się podczas długiego gotowania, dzięki czemu sos staje się gęsty i gładki. Do podania – kawałek bagietki i konkretne czerwone wino. Dla wielbicieli zieleniny – również miska sałaty z winegretem.

wołowina z grzybami

Wołowina z grzybami

(Przepis na 6 porcji)

Składniki:

1 kg wołowiny (najlepsza jest polędwica, ale może być też łopatka, karkówka, mostek)

4 duże cebule

30 g suszonych grzybów (podgrzybków, prawdziwków)

3 łyżki oliwy

2 łyżki pszennej mąki

listek laurowy

3 ziarna ziela angielskiego

10 ziarenek pieprzu

sól, pieprz mielony

Sposób przygotowania:

Grzyby zalewamy dwiema szklankami wrzącej wody i odstawiamy.

Cebulę kroimy na kawałki średniej wielkości.

Wołowinę kroimy na duże kawałki (o boku mniej więcej 4 cm). Opruszamy mąką i mieszamy – powinny być nią równomiernie pokryte.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy. Wrzucamy połowę wołowiny, smażymy na maksymalnym ogniu przewracając kawałki, aż zbrązowieją ze wszystkich stron. Przekładamy do garnka.

Rozgrzewamy drugą łyżkę oliwy i tak samo podsmażamy resztę mięsa. Przekładamy do garnka.

Rozgrzewamy ostatnią łyżkę oliwy, wrzucamy cebulę i smażymy na średnim ogniu do zeszklenia. Przekładamy do garnka.

Do garnka wlewamy dwie szklanki wody, dodajemy listek laurowy, ziele angielskie i pieprz ziarnisty, zagotowujemy i gotujemy na najmniejszym ogniu przez godzinę (pod przykryciem).

Po tym czasie grzyby kroimy na średniej wielkości kawałki, dodajemy do mięsa razem z wodą, w której się moczyły. Gotujemy na najmniejszym ogniu jeszcze około 1-1,5 godziny (cebula powinna całkiem się rozpaść, a mięso być wyraźnie miękkie).

Doprawiamy solą i mielonym pieprzem.

Smacznego

Zmodyfikowany przepis z książki „To się teraz gotuje” Grzegorza Ostrowskiego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>