Drukuj Drukuj

Pesto z resztek, czyli smacznie i tanio

Dzisiejszy przepis dobrze się wpasowuje w ładny trend niemarnowania jedzenia.

Poza sezonem owocowo-warzywnym jemy dużo rzodkiewek –  przynajmniej te z mojego warzywniaka całą zimę dobrze smakują,  pasują do nabiałowych śniadań. W związku z tym mamy całą górę rzodkiewkowych liści. Nie warto ich wyrzucać.

Młode wiosenne listki są świetne do sałatek, lekko szczypiące, pikantne, ale nie ma w nich goryczki, jak w rukoli.

Te starsze, o podobnym smaku, ale mniej delikatne, można wykorzystać do pesto. Jest znakomite – nie gorsze niż to z bazylii czy rukoli, w dodatku niemal nic nie kosztuje. Dodaję do niego resztki zeschniętego parmezanu, garść pestek słonecznika, trochę soku z cytryny. Warto pogrzebać w szafkach i lodówce – to może być inny twardy ser, inne pestki czy orzechy (przynajmniej u mnie zawsze wegetuje jakaś niechciana resztka).

Wystarczy trochę makaronu i będzie świetny obiad prawie za darmo. I nic się nie zmarnuje 🙂

Pesto można przechowywać do dwóch tygodni w lodówce, zalane cienką warstwą oliwy.

Pesto z resztek

(Przepis na 4-6 porcji)

Składniki:

liście i łodyżki z 3 pęczków rzodkiewek (ok. 150 g)

3 łyżki pestek słonecznika

2 ząbki czosnku

3 łyżki świeżo utartego parmezanu

1 łyżka soku z cytryny

1/4 szklanki oliwy

sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Liście i łodyżki grubo siekamy. Czosnek obieramy i kroimy na kawałki.

Pestki słonecznika podpiekamy na suchej patelni, aż lekko się zarumienią.

Do malaksera wkładamy liście i łodyżki rzodkiewek, ser, czosnek i pestki, miksujemy do konsystencji grubej kaszy. Dodajemy oliwę i sok z cytryny, miksujemy jeszcze chwilę.

Doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *